Anioł: 2 kwietnia

Kwiecień, „Anioł Stróż” NR 4 (199)

Z pamiętnika Anioła Stróża

2 kwietnia

Marysia jest przerażona i załamana. Nie pamięta takiej niedzieli jak dzisiejsza, żeby całą rodziną nie szli na niedzielną Eucharystię. Gdy mama była w szpitalu albo tato wyjeżdżał w delegację, nie szli wszyscy razem, ale to była zupełnie inna sytuacja. Dziś poszła tylko z mamą i Grześkiem. Tato wyszedł i powiedział, żeby nie czekali na niego z wyjściem do kościoła i z obiadem. Mama znowu płakała. Szli we trójkę do kościoła w milczeniu. Marysia modliła się przez całą drogę, żeby stał się cud i żeby tato jednak przyszedł do kościoła.

Nie przyszedł. W kościele modliła się, żeby przyszedł na obiad. Nie przyszedł. Gdy ks. Wojtek w czasie kazania powiedział, że nie ma modlitw niewysłuchanych i że Pan Bóg spełnia nasze prośby zgodne z Jego wolą, Marysia pomyślała, że źle się modli, bo jej modlitwy Pan Bóg nie wysłuchuje. W pamiętniku napisała: „Na pewno źle się modlę, bo w moim domu jest coraz gorzej, a mama z tatą są coraz bardziej skłóceni”. Marysia nie ma racji i mam nadzieję, że w najbliższym czasie się o tym przekona.

Więcej w najnowszym „Aniele Stróżu” NR 4 (199)





     
   
     
     
   
     
     
   
     
     
   
     
     
   
     

Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.OK