Anioł: Trudną ścieżką ku… niebu

Maj, „Anioł Stróż” NR 5 (200)

Przyłóż ucho do Ewangelii

Trudną ścieżką ku… niebu

14 maja
5. niedziela wielkanocna
J 14, 1-12

„Panie, nie wiemy, dokąd idziesz”.

Kto najlepiej prowadzi nas po różnych drogach?
Kiedy trzydzieścioro Obieżyświatów z opiekunami i rodzicami wysiadło z autokaru, stanęli pod słupem z iluś tam drogowskazami. Jeden wskazywał drogę do McDonalda, drugi do aquaparku, trzeci do przystani kajakowej, czwarty do kolejki linowej, piąty do bilardu… Ale najmniejszy wskazywał górską ścieżkę z napisem: „Przedsionek Nieba – trudna ścieżka”. Obieżyświaty zaczęły się kłócić, dokąd pójść. Aż podzieliły się z rodzicami i ruszyły w różne strony, a pod drogowskazem zostali tylko Majka i Kajtek. Chcieli pójść tą trudną ścieżką. Ale sami? Podszedł do nich ktoś i rzekł: „Jestem tu przewodnikiem. Idę właśnie do Przedsionka Nieba, mogę was poprowadzić”. Majka z Kajtkiem ucieszyli się i ruszyli za nim. Ścieżka była naprawdę trudna, stroma i męcząca. Ale ten przewodnik szedł tak, że wystarczyło iść jego śladami, by się szło dość dobrze. A on co i raz odwracał się do nich, uśmiechał się i dwa razy dał im pić ze swojego bidonu. Byli coraz wyżej. Miasteczko w dole było coraz mniejsze, a chmury coraz bliżej. Bliźniaki były zmęczone, ale nie chciały odpoczywać. Kiedy skończyło się sto stromych kamiennych schodów, stanęli nagle przed drewnianą chatką z kapliczką i tabliczką „Przedsionek Nieba”. Szemrał tu strumyk i ślicznie śpiewały ptaki. Weszli do środka, a na stole stał poczęstunek: świeży chleb, masło, jajka, oscypki, jabłka i kakao. Przewodnik przeżegnał się, pomodlił się i zaprosił ich do stołu. „Tutaj jest mój przedsionek” – powiedział potem i wszedł do małej kaplicy obok. Ślicznie tam było i cichutko. Majka z Kajtkiem też weszli, uklękli i tak im się tam dobrze zrobiło, że… gdy zaczęli się modlić, usnęli. Gdy się obudzili, przewodnika nie było. Szukali go, ale nie znaleźli. Dróżką szedł góral i powiedział, że mogą zejść z nim. „Ale myśmy przyszli tu z przewodnikiem, tylko nam zniknął” – powiedzieli. „Aha, wiem – odrzekł góral – to przebrany Anioł albo Pan Jezus. Podprowadza ludzi do nieba”. Bliźniaki oniemiały, ale ruszyły w dół za góralem.
Dlaczego ku niebu wędruje się zwykle trudniej?

Wiecej w najnowszym numerze, „Anioła Stróża” NR 5 (200)





AS maj 2017

AS kwiecień 2017

AS marzec 2017

AS luty2017

AS styczeń 2017


Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies.
Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.OK